Dzisiaj byłam nad jeziorem ponieważ pogoda dopisała. Słoneczko, chyba z 27 st. Cudnie!
Opaliłam się, to napewno. Troszkę popływałam, chociaż woda była zimna.
A najlepsze jest to że płynełam kajakiem, razem z moim tatą.
Chyba pierwszy raz w życiu:D
Najpierw było strasznie, kajak się trąsł i wogóle, ale później sama zaczęłam wiosłować
i przeżyłam przygodę życia.
No a teraz druga wiadomość.
Na 99% pod koniec następnego tygodnia wyjeżdżam na kilka dni do Słowacji, więc
nie będę pisać na blogu, ale do tego czasu mam zamiar napisać jeszcze ze 2-3 notki.
To tyle. Pozdrawiam, wasza "karmelowa" Ola:)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz