Wybrałam się dzisiaj do kina na Harrego Pottera, a dokładniej Harry Potter i Insygnia Śmierci
część 2. Mi się podobał bardzo, moim zdaniem jest to najlepsza część.
Dramatyczna, ale koniec jest optymistyczny:)
Harry walczy z Voldemortem znowu, udaje mu się znaleźć wszystkie horkruksy, ale okazuje się,
że jednym z nich jest on sam. Niewiadomo jak gdy zostaje zabity zaklęciem Avada Kedavra(przepraszam za błędy, piszę to z głowy), po którym każdy umiera, on dalej żyje!
I zabija Voldemorta. Na koniec filmu są oni na dworcu 19 lat później.
Hermiona z Ronem mają dwójkę dzieci, tak samo jak Harry i Ginny. Wysyłają ich
do Hogwartu. Stwierdzam, że postarzyli ich charakteryzatorzy, a zwłaszcza ukochaną naszego
"pana Poterra".
Oto kilka plakatów i zdjęć z filmu:











